東欧・ウクライナ・ロシアンポップスの窓 - Russian Pop Music Express

2020年7月。ロシア、ウクライナ、東欧各国の最新チャートから上位の楽曲をその歌詞と共に紹介するロシアンポップスの窓。縦ノリで淋しげなメロディーが多いロシアンポップスや、メジャーからマイナーまで奥の深いウクライナポップスを中心に、ジャズ基調でシックなポーランドやダンサブルで格好いいルーマニアのポップス音楽を集めてます…今年は極端に暑い夏でもなさそうな予感もしつつ、洪水被害は引き続きですね。東日本大震災では世界が変わったと思ったけれど、コロナでも時代が変わり、どう変化に対応していけるのか個人としても対応求められる時代かと思ってしまいます。ちょっと昔が懐かしいけれど。。

カテゴリ: Poland



Czasami się lubię
Gdy nie udaję, że wiem
Choć raz nie blefuję
Nieśmiało na próbę
Robię co tylko chcę
mówię to co czuję

I znowu, znowu
Szybko dziś nie zasnę
Obmyślam sposób
Jak tu żyć naprawdę
Spod powiek widzę
Wszystko tak wyraźnie

(*a)Czasami gdy nie mogę spać
Wymyślamy całkiem inny świat
Prawdziwszy
Wiem, czego chcę
Jak mam żyć
Dokąd iść
Czy to jawa czy to sen
Nieważne już, Nieważne już
Nie

(*b)Zanim dzień zjawi się w mojej bajce
Prę na szkło , robię dym , serca kradnę
W głowie szum
W oczach blask
Niech się stanie
Sen na jawie, niech się stanie

I znowu, znowu
Serce bije bardziej
Znalazłem sposób
Jak oswoić prawdę
Na pastwę nocy
Rzucam się zachłannie

(*a)(*b)

Cicho obmyślam dalszy plan
Nie będę słuchał cudzych rad
Będzie jak chcę, tu rządze ja

(*a)(*b)



ここで推してるリニア嬢ですが、かなりポップなクリップになってます。
大ヒットのSanah嬢のシャンパンの流れもあり、
この方向が今のポーランドのトレンド的に合ってるのかもしれません。
もっとも、顔写真ももう少し影を弱くした方が良かったかと思うのですが。。

Wpadłeś mi w inne
Udaje trochę że nie widzę
Przeczytam za chwilę
Teraz udaje że gdzieś znowu pilnie idę

Kup sobie w kiosku to już prawie retro brzmi
Może 20 minutowy ci wystarczy
Podjedź po mój dom
Zamiast wpadać w inne
Wpadnij do mnie
I na spacer zabierz mnie na chwile

(*)Wpadłeś mi w inne
Udaje trochę że nie widzę
Przeczytam za chwilę
Teraz udaje że gdzieś znowu pilnie idę
Wpadłeś mi w inne
Udaje trochę że nie widzę
Przeczytam za chwilę
Teraz udaje że spieszę się

Na dach o północy
Ci nikt nie każe iść
Chociaż dla wielu brzmi dość romantycznie
Zrób herbaty
Opowiedz coś
Nie będę nawet sprawdzać czy historie są prawdziwe

(*)



I co, i co – w butelce widać dno
Bo ktoś, bo ktoś nawarzył nam tu to
A ja, a ja, jak betonowy blok
Stoję ze szklanką i mój zimny wzrok

A ty, a ty, jak rudy cwany lis
I hop, i hop – utkwiłeś w głowie mi
Na pół, na pół twe słowa dzielę dziś
By chociaż znaleźć gdzie dobro, gdzie zło

(*a)Chodź i nie mówi już nic, potem
Goń wszystkie moje sny, i teraz
Złam zasady , nie znasz ich, wtedy
Kłam, kłam, kłam, kłam, kłam

(*b)Mów prawdę, którą chce znać, bo przecież
Znam słodki gorzki jej smak i potem
Kłam, ze nie umiesz w to grać ciągle
Kłam, kłam, kłam

I ja, i ja, już nie mam co tak tkwić
Bo grzech , bo grzech, byłoby nie skraść nic
Tych łez i chwil dla których mogłam być
Choć jeszcze jedne raz królowa jak w snach

(*a)(*b)

I co, i co, i po co wszystko to?
Gdy tak, gdy tak próbujesz odbić cię

(*a)(*b)



Znów stoję tu
Na pustym korytarze
Daleki głos
Jak na skrzydłach wiatru
Oddalam myśli

Już widzę szczyt
Na wzgórzu Cincinnati
Swój dźwigać krzyż
Tak ciężko jest pod górę nam tu

To nie prawda ze obiecałam ci złota deszcz
Taki pech

(*)Tak wiem
To tylko taki sprint został
Zły sen
I urwany film ciągle
Bez sił tak najłatwiej żyć teraz
Tak wiem
Naiwnie ciągle chce myśleć
że ty zostać miałeś też przecież
W tym śnie tak najłatwiej żyć nieraz

Wspominam film o tamtej krótkiej nocy
Przypomnisz mi
Jak mam na imie
Odgadniesz cyz nie?

Dokopię sie
Do myśli zapomnianych
Na dworze chłod
Oii chociaż zimno
Mogę przeżyć

To nie prawda ze
Nie obchodzi mnie, co chciałeś miec
Taki pech

(*)



ポーランドポップスの大御所カイヤを迎えての楽曲ですが、少し夏には早い3月リリース。
昨年の夏に間に合わなかったのですかね。。

(*a)Przejazdem jestem, przejazdem
W wędrówce z gwiazdy na gwiazdę
W locie z pytania w pytanie
W biegu z kochania w kochanie

Pół spakowana walizka
Odpocząć pragnie daremnie
Pięknie rozrasta się lista
Miejsc niezagrzanych przeze mnie

Na tymczasowy meldunek
Blankiet wypełniam z pamięci
Przez tymczasowy frasunek
Łza mi się w oku nie kręci

(*a)

(*b)Przelotem jestem, przelotem
W drodze z tęsknoty w tęsknotę
W locie z olśnienia w olśnienie
W biegu z niechcenia w niechcenie

A ludzie, słusznie szalenie
Ochoty na to nie mają
Uczeni w ziemię korzenie
Pozapuszczali i trwają

Wśród niespełnionych miłości
Marzeń realnych i płonnych
Zadomowili się, wrośli
Zastygli w geście obronnym

(*a)(*b)

Choć myśliciele z nich tędzy
Świadomi losu kolei
Ja wolę zostać pomiędzy
W drodze od-do i w nadziei

(*a)



za oknem znów pada śnieg
przez palce mija czas
oddech samotny w cieniach miejsc gdzie, tak dobrze było nam
splatanych myśli w ciszy gwar i pustki gorzki smak
próbuje znów wypełnić mnie
oddychać ciężko tak

i choć nie spotka ciebie, wiem
nie wrócę tamtych nas
twój oddech znów opływa mnie
przenika wciąż mój świat

(*)bo pamięć wszystko przenika
przenosi w miejsca i czas
gdy wszystko było inaczej
gdy młodość tańczyła w nas
gdy było dalej i bliżej
otworem stał cały świat
dziś chętnie wracam w te miejsca
gdzie znów odnajdę nas

znów coś ważnego zabrał świat
lecz nie wymazał nas
wspominania to najlepsze z miejsca i zawsze będziesz tam

i choć nie spotka ciebie, wiem
nie wrócę tamtych nas
twój oddech znów opływa mnie
przenika wciąż mój świat

(*)

tak dobrze znam twój śmiech
kiedy wspominam nas
znowu przenikasz mnie
jak wiatr, jak wiatr

(*)



Czy tęsknisz?
Minuty dłużą się
Co czujesz?
Gdy znów brakuje mnie
Co widzisz?
Czy nie masz dosyć już?
Bo nie jestem, nie jestem
Wiele za nami burz

Nie zamalujesz więcej
Nie zetrzesz tego ze mnie
To kolor naszych ciał
Miałam nadzieje na deszcz
Chodź burzy znów przybędzie
To ogień dawno w nas zgasł

(*a)Iiii… Jeee...
Łatwiej tęsknic niż być obok siebie

(*b×3)Uuuu… Jeee…
Łatwiej tęsknić niż być obok siebie
Uuuu… Jeee…
Łatwiej tęsknić niż być obok siebie
Uuuu… Jeee…
Łatwiej tęsknić niż być obok siebie

Bo kiedyś czuliśmy więcej
Zapytaj mnie o ten czas
Tonę w dłoniach twych
Starałam się coraz mocniej
Bez siły stłumiona, chodź byliśmy razem

Czy tęsknisz?
Minuty dłużą się
Co czujesz?
Gdy znów brakuje mnie
Co widzisz?
Czy nie masz dosyć już?
Bo nie jestem, nie jestem
Wiele za nami burz

(*a)(*b×3)

(*c×2)Już chyba wystarczy
Bez sensu by walczyć
Przeszłość zostawmy
Kto wygra nie ważne



zakładam buty, biorę płaszcz
i idę tak do rana
choć grunt jest kruchy
i choć szans jest jakby kot napłakał

to jak po swoje
w dziki bez chcę dzisiaj ciebie zabrać
dam ci otuchy, dam ci czas
i miłość do plecaka

(*a)i nawet kiedy sił resztki
i nawet kiedy nie ma tchu
wyplujemy kłopoty jak pestki
biorę każdy twój problem jak swój
i nawet kiedy sił resztki
i nawet kiedy nie ma tchu
wyplujemy kłopoty jak pestki
biorę każdy twój problem jak swój

(*b)gdy jesteś tu
jesteś tu
jesteś tu
gdy jesteś tu

pod nami ziemia zmienia kształt
a piach jak kolorowy
spoglądasz czule,
chyba deszcz uderzył nam do głowy

(*a)(*b×2)(*a)



(*×2)Śnię, teraz śnię
W kwiatach bzu
Chcę, tylko chcę
Twoich ust (Twoich ust)
Wysyłam sygnał w dal
Alfabet świateł tak łączy nas

Mówię światłem
W lustra łapię wiązki jasne
Łuna zwabi w dali Twój wzrok
Jak nocny motyl wpadniesz mi do rąk

Nas dzieli miliony mil
Dla świateł dystans to nic
Wysyłaj mi sygnał z miejsc nas bliskich
W blikach ukrywam kod
I tylko Ty czytasz go, tam

(*×2)

Śnię, teraz śnię
(Śnię, teraz śnię)
(Wysyłam sygnał w dal, sygnał w dal, sygnał w dal)

Mówię światłem
Jesteś dla mnie wszystkim zawsze
Kiedyś znajdę nasz wspólny ląd
Latarni okiem jesteś dla mnie w sztorm

Chwile ulecą jak wiatr
Czas dorysuje nam lat
Nie zgasną nigdy w naszych oczach światła
Kiedy nie będzie już nic
My blaskiem będziemy szli, w dal

(*×2)

Śnię, teraz śnię...



Daleko do innych rąk
Spod powiek do chmur
Choć stoję przed tobą - uciekam stąd
Nie liczę który to raz
Odejść by wrócić znów
Ten świat nie zobaczy żadnej z prób

Ooh, ooh, powiedz mi, czy to tylko ja?
Ooh, ooh, chowam się, gdy przede mną znak

(*)Tutaj nie ma nas
Dawno nas nie było
Nie ma nas od dawna już
Może więcej nam
Życie nie przeznaczyło
Nie ma nas od dawna już

Zanim zapuka do drzwi
Odwaga by zmienić los
Na jutro odłożę to, co się śni
Nim spłonę do cna
Zimnem ugasisz żar
Ja wciąż będę szukać na niebie gwiazd

Ooh, ooh-ooh, powiedz mi, czy to tylko ja?
Ooh-ooh-oh, chowam się, gdy przede mną znak

(*)

Ile to jest warte?
Ile to jest warte?
Ile warte? Ile warte?
Ile to jest warte?
Ile to jest warte?
Ile warte? Ile warte?

(*)

Tutaj nie ma nas
Tutaj nie ma nas
Tutaj nie ma nas
Nie ma nas, nie ma nas, oh

Tutaj nie ma nas
Tutaj nie ma nas
Tutaj nie ma nas
Nie ma nas



Pod górkę mam
Ale na to się pisałam, tak czy siak
Do biegu start
Sama drogę tę wybrałam, chciałam tak

Czy na moje łzy ja znajdę jeszcze czas?
Czy na łzy ja znajdę czas?

(*a)Szampan wylewa się, toast mogę wznieść
A ten gość mówi coś, o co mu chodzi?
Ktoś tu dissuje mnie, niech gada co chce
A ten gość mówi coś, spoko, nie szkodzi

(*b)Zamykam oczy, byłeś uroczy
Będę udawać, że już nie boli
Szampan wylewa się, toast mogę wznieść
A ten gość mówi coś, o co mu chodzi?
O co mu chodzi?

I znów ten typ
On szepcze "Pronto, pronto musisz iść"
A brak mi sił
Ten szampan coś za łatwo wchodził mi

Czy na pożegnanie znajdę jeszcze czas?
Spojrzę się ostatni raz

(*a)(*b)(*a)(*b)

このページのトップヘ